Politycy zapewniają, że budowa polskiej elektrowni jądrowej jest przesądzona. Pierwszy prąd ma popłynąć w 2020 roku. Warto przyjrzeć się cenom paliwa jądrowego. Będzie taniej, czy drożej?
W 2007 roku cena uranu wynosiła 7 dolarów za funt. Siedem lat później skoczyła do 138 dolarów. Z czasem jednak gromadzenie zapasów przez producentów energii i zakupy inwestorów finansowych takich, jak Lehman Brothers, doprowadziły do powstania nadmiaru podaży – podaje Gazeta Prawna.
Ceny zatem znów zaczęły spadać - za uran płaci się 42 dolary. Taniej już nie będzie. Mniejsze spółki wydobywcze z trudem pokrywają koszty. Większe firmy np. Areva ograniczają inwestycje. Eksperci twierdzą, że powrotu do cen z roku 2007 nie będzie. Należy jednak spodziewać się wzrostów.
Pozostaje jeszcze pytanie, jak na ceny uranu wpłynie realizacja umów rosyjsko-amerykańskich. Po 2013 roku Rosja będzie dostarczać do USA materiał ze starych głowic nuklearnych, zaopatrując nawet 25 proc. tamtejszego rynku paliw jądrowych.
Dziś na świecie działa 436 reaktorów. Wytwarza łącznie 370 gigawatów - czyli 15 proc. światowej produkcji energii elektrycznej.
W 2007 roku cena uranu wynosiła 7 dolarów za funt. Siedem lat później skoczyła do 138 dolarów. Z czasem jednak gromadzenie zapasów przez producentów energii i zakupy inwestorów finansowych takich, jak Lehman Brothers, doprowadziły do powstania nadmiaru podaży – podaje Gazeta Prawna.
Ceny zatem znów zaczęły spadać - za uran płaci się 42 dolary. Taniej już nie będzie. Mniejsze spółki wydobywcze z trudem pokrywają koszty. Większe firmy np. Areva ograniczają inwestycje. Eksperci twierdzą, że powrotu do cen z roku 2007 nie będzie. Należy jednak spodziewać się wzrostów.
Pozostaje jeszcze pytanie, jak na ceny uranu wpłynie realizacja umów rosyjsko-amerykańskich. Po 2013 roku Rosja będzie dostarczać do USA materiał ze starych głowic nuklearnych, zaopatrując nawet 25 proc. tamtejszego rynku paliw jądrowych.
Dziś na świecie działa 436 reaktorów. Wytwarza łącznie 370 gigawatów - czyli 15 proc. światowej produkcji energii elektrycznej.
Źródło: Gazeta Prawna

