Po wielu miesiącach oczekiwania poznaliśmy nowego szefa Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej - MAEA (International Atomic Energy Agency IAEA). Został nim japoński dyplomata - Yukiya Amano. Dopiero w szóstej rundzie głosowań uzyskał wymaganą większość dwóch trzecich głosów 35 osobowej Rady Naczelnej. Zwycięzcę poparli przedstawiciele 23 państw uprzemysłowionych. Bezpośrednim rywalem był Abdul Samad Minty z RPA wspierany przez kraje rozwijające się. Jeden przedstawicieli wstrzymał się od głosu.
Amano ma 62 lata. Będzie piątym dyrektorem generalnym agencji, urząd obejmie 1 grudnia 2009 roku. Posiada szeroką wiedzę w zakresie polityki energetycznej, walki z rozprzestrzenianiem broni jądrowej. Pracował w japońskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pełnił funkcję Dyrektora Działu Nauki, dyrektora Działu Energii Jądrowej i Zastępcy Dyrektora Generalnego ds. Kontroli Zbrojeń. Zapewnił, że będzie wspierał bezpieczne wykorzystanie energii jądrowej w rozwoju gospodarki i medycyny. Jest to ukłon w stronę państw rozwijających się, które twierdzą, że MAEA nie robi wystarczająco wiele, aby wspierać wymianę technologii jądrowej z krajów uprzemysłowionych.
W kwietniu informowaliśmy, że poprzednie wybory nie dały rozstrzygnięcia. Trzy kolejne, pozostające bez efektów głosowania spowodowały wznowienie procedury zgłaszania kandydatów. Trwało to do końca kwietnia, w wyniku czego lista pretendentów do kierowania MAEA wzrosła z dwóch do pięciu. Ostatecznie kandydatów pozostało trzech:
Yukiya Amano - Japonia
Abdul Samad Minty - RPA
Luis Echávarri - Hiszpania
W ciągu ostatnich dni z rywalizacji wycofał się Słoweniec Ernest Petric.
Obecna, trzecia kadencja Mohameda El Baradeia upływa 30 listopada. Egipcjanin kierował agencją przez 12 lat. Otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Czy jego następca dokona wielkich zmian, tego nie wiemy. Znamy natomiast powyborczy nastrój . "Kiedy podano wynik głosowania, wszystkim zrzedły miny" - powiedział jeden z europejskich dyplomatów na sesji za zamkniętymi drzwiami.

