Jak zauważa doc. dr inż. Strupczewski w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi "Sprawy Nauki", złoża rudy uranowej znajdują się głównie w krajach stabilnych politycznie (Australia, Namibia, Brazylia), nie traktujących uranu jako broni ekonomicznej i politycznej.
Jego zdaniem można też wykorzystać rodzime złoża rudy uranowej. Są one wprawdzie ubogie, ale niektóre z nich (Wambierzyce, Grzmiąca, Okrzeszyn) mają szczególną zaletę - są to złoża pokładowe, o w miarę jednolitym charakterze, co umożliwia ich dość regularną eksploatację przez dziesiątki lat. Ich zasoby (rozpoznane i prawdopodobne) ocenia się na około 100 tys. ton.
Ponadto uran można uzyskiwać jako produkt uboczny przy wydobyciu innych minerałów - przypomina inż. Strupczewski. Największa na świecie kopalnia uranu to Olympic Dam w Australii, gdzie uran jest domieszką do złóż miedzi o zawartości 0,02 proc. w rudzie. W Polsce także możliwy jest odzysk uranu występującego jako domieszka do pokładów miedzi w rejonie Lubin-Sieroszowice.
Źródło: PAP Nauka w Polsce

