Potwierdziło się, że politycy w kwestii atomu boją się wypowiadać jednoznacznie. Wspomniani liderzy to 40 samorządów. Wypełniony blankiet odesłało tylko 32.
Przejdźmy do analizy zebranych danych.
Repsondenci:
Liczba kobiet - 1401
Liczba mężczyzn - 1156
Czy akceptujesz propozycję budowy elektrowni atomowej w subregionie konińskim?
Tak - 49%
Nie - 35%
Nie mam zdania - 16%
Czy energetyka atomowa jest technologią bezpieczną?
Tak - 49,4%
Nie/Nie mam zdania - 50,6% (nie ujawniono tych danych rozdzielnie - ciekawe dlaczego?)
Czy atom w subregionie konińskim przyczyni się do powstania nowych miejsc pracy i rozwoju regionu?
Tak - 76%
Nie / Nie mam zdania - 24% (nie ujawniono tych danych rozdzielnie)
Czy budowa elektrowni atomowej w Koninie powinna nastąpić jak najszybciej i istnieć równolegle z elektrowniami na węglu brunatnym, czy dopiero po wyczerpaniu pokładów węgla?
Jak najszybciej - 35%
Po wyczerpaniu pokładów węgla - 33%
Nie mam zdania - 31%
W jakiej odległości od miejsca zamieszkania akceptujesz lokalizację elektrowni?
W bezpośrednim sąsiedztwie - 6%
W odległości 10km - 9,3%
W odległości 30km - 18,3%
W odległości 50km - 40%
Nie podano, co się stało z brakującymi 32,4% głosów. Dlaczego? Może 1/3 ankietowanych uważa, że bezpieczna dla nich odległość nie została określona w wariantach odpowiedzi i wynosi setki kilometrów?
Samorządowcy otrzymali rozbudowaną wersję blankietu. Dodatkowo odpowiadali na pytania otwarte. Z wypowiedzi wynika, że poparcie dla energii atomowej jest wyższe w miastach, natomiast niższe w gminach. Przeciwnikami są ludzie starsi Jako wyjaśnienie zjawiska pada teza wspomnień Czarnobyla. Być może jest to prawda, gdyż młodzież nie znająca dokładnie realiów roku 1986 ma prawo łatwowiernie i optymistycznie podchodzić do tematu "nowych technologii". Ważnym jest, że wiele młodych osób kojarzy elektrownie atomowe z byciem mocarstwem, a to przecież prawdą nie jest.
Z wyników ankiety dowiadujemy się, że za elektrownią jądrową częściej głosowali mężczyźni. Czyżby kobiety - matki obawiały się o potomstwo?
Organizator badania - poseł Tomasz Nowak określa wyniki ankiety jako jednoznacznie wskazujące, że u społeczności lokalnej wiedza o technologii jest wciąż niewystarczająca. Jako panaceum zaleca wizyty specjalistów oraz kampanię edukacyjną.
Dwudziestoletnia perspektywa realizacji inwestycji sprawia, że głosu w ewentualnej debacie należy udzielić dzisiejszej młodzieży, bowiem to ona stanie się spadkobiercami decyzji podejmowanych teraz. To właśnie dzisiejsi dwudziestolatkowie będą za lat 20 zmagać się z problemami przechowywania i transportu odpadów, podpisywania kontraktów na dostawy paliwa, a przede wszystkim to oni właśnie będą korzystać z energii wytwarzanej w atomowych siłowniach. Zanim przedstawiona zostanie im cudowna wizja taniej i czystej energii atomowej zwolennicy powinni wyłożyć na stół fakty, z których wynika, że energia ta zła nie jest, ale nie jest także ani czysta, ani tania, a przede wszystkim nie jest energią przyszłości.
elektrownieatomowe.info / NR

