Plany Polskiej Grupy Energetycznej dotyczą reaktorów typu EPR produkcji Areva. Jeśli w ogóle, to właśnie Evolutionary Power Reactor ma największe szanse na powstanie. Wstępne rozmowy dotyczące partnerstwa EDF i PGE mają na celu zwiększenie szans na realizację atomowego przedsięwzięcia.
"Pierwsza elektrownia w Polsce powinna zacząć działać do 2020 roku" - tak 13 maja 2009 roku na rządowej konferencji o priorytetach działań na rzecz bezpieczeństwa energetycznego Polski zapewniał Donald Tusk.
Électricité de France jest przedsiębiorstwem istniejącym od 1946 roku. Debiut giełdowy w 2004 roku przekształcił spółkę, w której (po burzliwej dyskusji) państwo ma zachować 70% udziałów. Powoływany przez radę ministrów prezes s W Polsce EDF działa od 10 lat. Poprzez spółki usługowe realizuje zakupy węgla i biomasy na potrzeby Grupy (Energokrak), zarządza energią (Dalkia Polska), prowadzi outsourcing energetyczno- ekologiczny w przedsiębiorstwach przemysłowych (Fenice Poland).
Komu zależy na atomie?
Wrażenie, że PGE bardzo chce wdrożenia energetyki jądrowej potęguje fakt, iż wspomniane porozumienie nie ma wyłączności. Już niebawem spółka zamierza zawrzeć podobne porozumienia z innymi partnerami.
Strategia PGE zakłada budowę dwóch elektrowni o łącznej mocy 6000 MW. Optymistycznie przez spółkę szacowane koszty budowy 1000 MW to 3 mld euro.
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) wyraża podobne opinie, szacując koszty na poziomie 2,8 - 3,2 mld euro. Niestety, kwota jaką musi wydać Polska będzie wyższa. Na terenie kraju nie mamy zaplecza i budowa pierwszego bloku sprowadza się do budowy całej infrastruktury.
Atomowe realia
Plany i kosztorysy to tylko jedna składowa budowy elektrowni. Drugą są realia. Olkiluoto 3 - najnowocześniejszy blok atomowy w Finlandii miał zostać uruchomiony w maju 2009. Niestety już dawno było wiadomo, że termin ten jest nierealny i przesunięto go na rok 2011. Jednak i ten termin okazał się przedwczesny, przez co plany przyłączenia bloku przesunięto na czerwiec 2012. Projekt realizowała francuska Areva i niemiecki Siemens, który ostatecznie wycofał się z inwestycji przekazując prace Francuzom. Gotowa infrastruktura elektrowni, w której nadal działają bloki Olkiluoto 1 i Olkiluoto 2, miała zapewnić tanią i szybką realizację. Z zakładanych 4 lat zrobiło się teoretyczne 7, a koszty szacowane na 3,2 mld euro podskoczyły do 5,2 mld euro.
Profesor Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej podchodzi do tematu realnie. "Koszty budowy elektrowni jądrowej w Polsce będą znacząco wyższe niż podaje się w oficjalnych informacjach" - powiedział w październiku 2009.
Innego zdania jest zastępca Dyrektora Departamentu Energetyki Atomowej Polskiej Grupy Energetycznej.
"Tego rodzaju obawy w przypadku Polski są nieuzasadnione, gdyż Polska będzie niewątpliwie korzystała ze sprawdzonej technologii, korzystając ze współpracy z firmami, które prowadzą inwestycje o podobnym charakterze i przeanalizowały błędy" - zapewnia Marcin Ciepliński.
Kwestia komu wierzyć pozostaje otwarta, jednak doświadczenie Finów uczy, że nie wszystko idzie zgodsnie z założeniami.
elektrownieatomowe.info / NR


