W ubiegłym roku w kilku gminach przeprowadzono referendum dotyczące opinii mieszkańców na temat prowadzenia tej inwestycji w okolicy ich domostw. (Pytania i wyniki ankiety publikowaliśmy w artykule "Gmina Lubasz chce atomu").
Okazuje się jednak, że przyspieszenie rozmów o nowej siłowni spowodowało wątpliwości niektórych radnych. W czwartek 4 marca władze gminy Lubasz specjalną uchwałą nie wyrazili woli na lokalizację atomówki w miejscowości Klempicz. Wójt gminy, Jan Graczyk tłumaczy, że decyzja ta jest formą protestu. Według niego miejsce budowy powinno być wyłonione na podstawie względów merytorycznych, a nie politycznych jak ma to miejsce teraz.
Z kolei promujący ten region poseł Adam Szejnfeld podkreśla, że budowa elektrowni to dla okolicy wielka szansa na rozwój i zatrudnienie, a płynące za tym pieniądze są niebagatelne.
"Jak będzie decyzja, że będą budować atomówkę u nas, to wtedy jedni będą się cieszyć, a inni protestować. Mogę domami wymienić, kto po której stronie będzie. Tak mniej więcej po połowie mi wychodzi" - informuje sołtys Klempicza - Adam Furier. Trudno się z tym nie zgodzić, zwłaszcza, że we wspomnianym na początku zeszłorocznym referendum wzięło udział zaledwie 47% uprawnionych.
elektrownieatomowe.info / NR

