Po 15 latach przestoju spowodowanego remontem ponownie uruchomiono reaktor na neutronach prędkich. Prefektura Fukui oraz władze miasta Tsuruga, gdzie znajduje się urządzenie wyraziły zgodę na ponowny rozruch. Nie było to jednak łatwe i wymagało specjalnego raportu ekspertów, w którym zawarte jest następujące zapewnienie:
"wszystkie dodatkowe prace remontowe zostały zakończone, a także zrealizowano wymagania dotyczące zwiększenia odporności urządzeń na wstrząsy sejsmiczne z uwzględnieniem nowych standardów". Remont spowodowany był odkryciem niesprawności reaktora.
Wspomniane urządzenie jest jedynym tego typu eksperymentalnym reaktorem w Japonii. Jego budowę rozpoczęto w roku 1985 320 kilometrów od Tokio. Uruchomienie nastąpiło w roku 1994, ale już rok później doszło do pożaru spowodowanego wyciekiem sodu. Reaktor został wyłączony i zakonserwowany.
Ostatnia dekada to czas sprawdzania wszystkich systemów i przygotowywanie do ponownego uruchomienia. Liczba inżynierów i techników obsługujących reaktor wzrosła ze 180 do 260 osób. Decyzja o ponownym rozruchu była jednak wielokrotnie przekładana, czego powodem były drobne awarie.
W 2008 roku po napełnieniu systemu chłodzenia sodem zanotowano ok. 10 fałszywych alarmów o "awariach urządzenia".
Według planów specjalistów, pełną moc Mundziu (ang. Monju) uzyska wiosną 2013 roku. W Japonii pokłada się wielkie nadzieje w reaktorach na prędkich neutronach, wiążąc je z planami uruchomienia produkcji własnego paliwa uranowo-plutonowego i realizacją programu pełnego paliwowego cyklu jądrowego. Do 2050 roku zamierza się zastąpić wszystkie 53 bloki japońskich elektrowni atomowych reaktorami typu Mundziu.
elektrownieatomowe.info / NR

