Unijny rynek wart około biliona euro w połowie należy do Niemiec i Francji. Polskie przedsiębiorstwa nie mają w nim żadnego udziału. Projekt polityki spójności w latach 2007-2013 przewiduje 105 miliardów euro na inwestycje w ochronę środowiska. Czas pokaże czy polskie firmy posłuchają pani Hubner i zaangażują się w tego typu przedsięwzięcia. W chwili obecnej udział naszych lokalnych inwestycji w sektorze to około 7%, podczas, gdy w UE dotyczy to 40% regulacji prawnych.
Według ekspertów podwyższanie norm dotyczących ochrony środowiska może doprowadzić do wzrostu cen energii dla przedsiębiorców. Nie jest to jedyny powód. Marek Kulesa, dyrektor TOE, mówi: "należy przygotować się na to, że ceny energii elektrycznej w Polsce osiągną poziom cen w innych krajach Unii Europejskiej. Przez wiele lat odbiorcy w Polsce mieli jedną z najniższych cen energii w Europie. Efektem tego jest obecny stan mocy wytwórczych w naszym kraju". Jeśli polskie firmy skorzystają z unijnych pieniędzy i przystosują się do nowych regulacji przyczynią się do szybszego wzrostu gospodarczego, a w przyszłości poniosą mniejsze koszty.
elektrownieatomowe.info

