Konsumpcja energii elektrycznej na świecie stale rośnie. Jeszcze niedawno prognozowano koniec ery nuklearnej, proponując zastępowanie wyłączonych elektrowni przez odnawialne źródła energii. Reszta zapotrzebowania miała być zaspokajana przez ropę i gaz.
Tymczasem w ciągu ostatnich trzech lat odnotowuje się ciągły wzrost cen tych surowców, co również wiąże się ze wzrostem cen energii elektrycznej. Nie można także nie doceniać wzrastającego uzależnienia od dostawców.Tym samym powróciła więc kwestia poszukiwania alternatywnych źródeł energii, a szczególnie problem wykorzystania energii jądrowej.
Na świecie już prognozuje się, że najbliższe lata będą okresem renesansu energii jądrowej. W dokumencie „Polityka energetyczna Polski do 2025 roku" przyjętym przez Radę Ministrów 4 stycznia 2005 roku czytamy, że „ze względu na konieczność dywersyfikacji nośników energii pierwotnej oraz potrzebę ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do atmosfery uzasadnionym staje się wprowadzenie do krajowego systemu energetyki jądrowej". Uważa się, że okres potrzebny do wybudowania elektrowni atomowej, a więc od prac koncepcyjnych do momentu uruchomienia, wynosi około 15 lat. Dlatego, jeżeli chcemy wykorzystywać energetykę jądrową, decyzje strategiczne trzeba podjąć już teraz.
Obecnie w Polsce obserwujemy nadmiar dostępnych mocy. Należy jednak pamiętać, że roczne zużycie energii elektrycznej na jednego mieszkańca wynosi ok. 3800 kWh, co stawia Polskę na jednym z ostatnich miejsc w Europie. Zapotrzebowanie na energię będzie cały czas rosło. W dokumentach rządowych prognozuje się wzrost zapotrzebowania ze 141 TWh w 20031 roku do 270 - 275 TWII w 20252 roku. oznacza to konieczność budowy w ciągu najbliższych 20 lat nowych elektrowni oraz wymiany starych, które trzeba będzie wyłączyć.
W obliczu wzrastającego zapotrzebowania na energię, polska musi podjąć strategiczne decyzje odnośnie źródeł jej pozyskiwania. obecnie prawie całość energii elektrycznej wytwarzana jest z węgla. po wejściu do unii Europejskiej i przyjęciu protokołu z Kioto, polska musi znacznie zredukować emisję dwutlenku węgla do atmosfery, co stawia pod znakiem zapytania budowę dalszych elektrowni węglowych. Atrakcyjną i z pewnością chwytliwą społecznie perspektywę stanowi wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych. Energia taka jest jednakże droga w pozyskaniu, jak też nie pozostaje neutralna dla środowiska np. hydroelektrownie dramatycznie zmieniają środowisko wodne. poza tym, według rozmaitych szacunków, zasoby energii ze źródeł odnawialnych w Polsce nie są w stanie zaspokoić naszych potrzeb. Z pewnością źródła odnawialne powinny mieć większy udział w produkcji prądu w Polsce, ale powinny być traktowane jako źródło komplementarne, a nie podstawowe. Wydaje się, że jedyny wybór, którego możemy dokonać, będzie pomiędzy elektrowniami atomowymi a elektrowniami gazowymi.
Nie ulega jednakże wątpliwości, że produkcja prądu przy pomocy energii jądrowej jest zdecydowanie najtańsza. natomiast koszty budowy samej elektrowni są bardzo wysokie, a budowa trwa od kilku do kilkunastu lat. Dla przykładu planowana elektrownia atomowa w Ignalinie na Litwie ma kosztować 1,5 mld euro, natomiast koszt budowy elektrowni na wyspie Okiluoto w Finlandii to 2,3 mld dolarów. ta pierwsza ma być gotowa do 2015 roku, druga do 2009. są to bardzo duże kwoty, jednakże Polskę z pewnością stać na sfinansowanie jej budowy, skoro mogą sobie na to pozwolić znacznie mniejsze i wcale nie bogatsze kraje, takie jak Litwa, Słowacja czy Czechy.
Warto też wspomnieć fakt, że niedokończona budowa elektrowni w Żarnowcu w latach 1984 - 1990 pochłonęła ponad miliard dolarów. Czynnikiem, który istotnie wpływa na koszt wytwarzania energii w elektrowniach jądrowych, jest niska cena uranu. Wg amerykańskiej agencji rządowej Energy Information Administration, popyt na uran nie powinien w ciągu najbliższych 15 latach znacznie się zwiększyć, co będzie możliwe dzięki coraz efektywniejszemu jego wykorzystaniu. Nie należy więc oczekiwać drastycznych podwyżek tego surowca, jak to miało miejsce w przypadku ropy naftowej i gazu. Uran ma też tę przewagę nad gazem, że do jego transportu nie są wymagane kosztowne inwestycje infrastrukturalne. Dodatkowo, surowiec ten można pozyskać od dowolnego producenta na świecie. Według analiz przeprowadzonych przez Polskie Sieci Energetyczne, wzrost ceny uranu o 10 proc. spowodowałby wzrost kosztu energii o 2 proc. w elektrowniach jądrowych, natomiast analogiczny wzrost cen gazu spowodowałby wzrost cen o 8 proc.3
Jednym z głównych problemów związanych z budową elektrowni atomowej jest spodziewany sprzeciw opinii publicznej. Wg badań przeprowadzonych przez PENTOR w 2004 roku na zlecenie Państwowej Agencji Atomistyki, 48 proc. badanych uważa, że w Polsce nie należy budować elektrowni atomowych. Za budową opowiedziało się 30 proc. Wśród zwolenników najwięcej jest osób młodych (od 19 do 24 roku życia) oraz z wykształceniem wyższym. W ostatnich latach poparcie dla budowy elektrowni jądrowych spadło, zmniejszyła się też liczba przeciwników, natomiast - co ciekawe - zwiększyła się liczba osób niezdecydowanych. 80 proc. respondentów obawia się awarii, 54 proc. - skażenia, 54 proc. - odpadów promieniotwórczych. Jednocześnie w tych samych badaniach za stopniowym likwidowaniem elektrowni węglowych opowiedziało się 60 proc. respondentów.
Kolejnym problemem jest brak wykwalifikowanej kadry. Po rezygnacji z budowy w Żarnowcu w 1990 roku, zespoły naukowe rozproszyły się. Wstrzymano również programy edukacyjne na polskich uczelniach. Według Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki prof. Jerzego Niewodniczańskiego, w Polsce brakuje nie tylko specjalistów, ale także nauczycieli oraz osób, które byłyby kompetentne do prowadzenia negocjacji z przyszłym dostawcą urządzeń i elementów składających się na elektrownię jądrową.
Problem bezpieczeństwa funkcjonowania elektrowni atomowych jest jedną z większych obaw społecznych. Każda elektrownia, aby funkcjonować, musi spełnić szereg norm ustalonych przez międzynarodowe traktaty. Poziom zabezpieczeń jest obecnie bardzo wysoki i z roku na rok, wskutek postępu technicznego, sytuacja się poprawia. Od czasów awarii w Czarnobylu, w żadnej z elektrowni na świecie nie wystąpiła poważna awaria. Należy jednak pamiętać, że w odległości ok. 300 km od granic Polski działa obecnie 11 elektrowni atomowych: jedna elektrownia w Szwecji, dwie w Niemczech, dwie w Czechach, dwie na Słowacji, jedna na Węgrzech, dwie na Ukrainie i jedna na Litwie. W razie awarii którejkolwiek z nich polska również narażona byłaby na jej skutki, tak jak to było w przypadku Czarnobyla. Choć nasz kraj nie ma z tych elektrowni pożytku, są one dla niego potencjalnym zagrożeniem.
Innym niebezpieczeństwem związanym z funkcjonowaniem elektrowni jądrowych jest np. celowy atak terrorystyczny. Od czasów zamachu na Word Trade Center w Nowym Jorku, podnoszone było pytanie o konsekwencje ataku terrorystycznego za pomocą dużego samolotu na elektrownię atomową. Liczne analizy wykazują, że elektrownie atomowe są jednymi z najlepiej zabezpieczonych budynków przed tego typu atakiem. Jedna z dokładniejszych analiz przeprowadzona przez US Electric power Research Institute na zlecenie rządu amerykańskiego wykazała, że bezpośrednie uderzenie Boeinga 767 w budynek elektrowni nie spowodowałoby awarii elektrowni. Aby jeszcze poprawić stan bezpieczeństwa, możliwe jest wybudowanie elektrowni jądrowej pod ziemią, ale podwyższa to znacznie koszty inwestycji.
Podobnie rzecz się ma z bezpośrednim atakiem terrorystycznym, polegającym na wdarciu się grupy terrorystów do środka elektrowni i spowodowanie wybuchu w reaktorze. ściany chroniące elektrownię są tak grube, że uwolnione substancje radioaktywne nie przedostałyby się poza teren elektrowni.
Większym zagrożeniem może okazać się osiągnięty przez terrorystów efekt psychologiczny, medialny i społeczny. Poprzez atak, nawet nieudany, na elektrownię atomową, terroryści z pewnością mogą wzbudzić bardzo poważne obawy społeczeństwa o stan swojego bezpieczeństwa.
1) „Polityka energetyczna Polski do 2025 roku”, dokument przyjęty przez Radę Ministrów 4 I 2005 r.
2) Dr Marian Ślifierz „Energia nuklearna – czas na nową strategię” w: Biuletyn Urzędu Regulacji Energetyki, nr 1, 3 I 2005 r.
3) „PSE SA o zasadności budowy pierwszej elektrowni atomowej” w: Gazeta Prawna, 20 II 2006 r.



